(Legenda ta opiera się na znanym od średniowiecza motywie literackim.)
W dawnych czasach, gdy Polska zmagała się z najazdami Tatarów, książę biskup Tomasz z rodu Rawiczów podarował otmuchowski zamek dzielnemu rycerzowi Henrykowi, czyniąc go kasztelanem.
Czasy były ciężkie – Henryk z wielkim trudem dźwigał zamek i podnosił z ruin okoliczne wsie. Jego jedynym towarzyszem był wspaniały sokół, dzięki któremu mógł polować i zdobywać pożywienie. Sława łowieckiego sokoła rozchodziła się daleko poza granice kasztelanii.
Pewnego razu na dworze księcia biskupa w Nysie kasztelan ujrzał piękną szlachciankę, baronową Emmę, i od pierwszego wejrzenia zapałał do niej wielką miłością. Niestety, dumna i wyniosła Emma odrzucała jego zaloty. Zrozpaczony Henryk powrócił na zamek, gdzie jedyną przyjemnością były dla niego łowy z ukochanym sokołem.
Aż pewnego dnia na zamku pojawił się posłaniec z wiadomością, że baronowa Emma, strudzona polowaniem w okolicy, pragnie odpocząć i posilić się w jego zamku. Spiżarnie zamkowe świeciły jednak pustkami – samotny kasztelan nie dbał o gromadzenie zapasów, a zwierzyny w lasach ostatnio brakowało.
W akcie rozpaczy Henryk porwał miecz i jednym ruchem obciął głowę sokołowi – swojemu jedynemu towarzyszowi. Ze łzami w oczach nakazał służbie go upiec. Gdy przyjmował piękną Emmę, chwycił ją za ręce i ze łzami, których potoku nie potrafił zatrzymać, powiedział:
„Ofiarowałem ci, o piękna pani, to, co było do tej pory najbliższe memu sercu!”
Kiedy Emma poznała całą prawdę, jej serce z wielkiego wzruszenia zmiękło. W niedługim czasie odbyły się ich zaręczyny i wspaniały ślub, któremu patronował sam książę biskup Tomasz. Jak powiada legenda – żyli potem długo i szczęśliwie.
